piątek, 27 kwietnia 2012

Rozdział 22 : )


Rozdział 22
*Ania*
Obudził mnie głośny krzyk Weroniki. Już się domyślałam o co jej może chodzić. Chłopcy zjedli całe płatki… Więc ubrałam się, bo pewnie będziemy jechać na miasto i zeszłam do niej. Tak jak myślałam. Wera szybko pobiegła obudzić Mag i ubrać się. Gdy wszystkie byłyśmy gotowe, wsiadłyśmy do samochodu i odjechałyśmy. Gdy byliśmy na miejscu, weszliśmy do hipermarketu, wzięłyśmy koszyk i jak zawsze nie zastanawiając się nawet co bierzemy pakowałyśmy wszystko do koszyka. Przy kasie kasjerka się na nas patrzyła jak na idiotki, że tyle jedzenia zawsze kupujemy.
*Madzia*
Przy kasie nagle mi się przypomniało, że nie wzięłyśmy nic do picia. Więc bez chwili zastanowienia się pobiegłam między regałami. W końcu gdy znalazłam się w przedziale z piciem, wzięłam trzy sześciopaki i powolny krokiem ruszyła do kasy. Musiałam chwile postać w kolejce, ale gdy nadeszła moja kolej, kasjerka zaskanowała picie, zapłaciłam i ruszyłyśmy w stronę samochodu. Gdy zakupy zostały już bezpiecznie położone pojechałyśmy do domu. Na miejscu zastanawiałyśmy się jak się zabrać. Sześć reklamówek z zakupami, do tego trzy sześciopaki wody. Jakoś nam się udało. Musiałyśmy tylko kilka razy chodzić. Gorsze było to, że musiałyśmy to wszystko później układać i latać po całej kuchni.
*Weronika*
Po ułożeniu wszystkich zakupów, w końcu mogłam zjeść swoje ukochane płatki. Lecz niestety w tym przeszkodził mi dźwięk sms’a. Podeszłam do telefonu, który leżał na blacie kuchennym. Wzięłam do ręki i zaczęłam czytać sms’a, który był od Zayn’a. Treść jego brzmiała tak : „Cześć kochanie. Jesteśmy prawie na miejscu. Nie mam czasu za bardzo pisać. Kocham Cię :  *”. Ucieszyłam się, że się odezwał. Ale jak na razie myślałam tylko o tym aby zjeść moje pyszne płatki. Dopiero później mogłam się skupić. Więc wróciłam do śniadania. Po zjedzeniu wreszcie zrozumiałam jaką treść miał ten sms.. ucieszyłam się. Jak i mi się łezka zakręciła w oku, ponieważ nie było go przy mnie. Niestety taka kariera już.. Za chwile poszłam sprawdzić co ciekawego dzieje się  w telewizji. Na vivie akurat lecieli 1D z utworem What Makes You Beautiful. Zaczęłam tańczyć jak głupia. Przy zwrotce Zayn’a zaczęła płakać. Przypomniało mi się jak on mi to śpiewał. Nie wiedziałam, że aż tak będę za nim tęsknić. Wiedziałam, że zajmuje jakąś część mojego serca, lecz nie wiedziałam, że aż taką wielką. Po dzikich tańcach, gdy skończyła się piosenka przełączyłam na 4 fun tv. Niestety ich nie było. Ból głowy znów powróciłam. Wzięłam tabletkę i się położyłam. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Obudził mnie dopiero głośny dzwonek w moim telefonie. Była godzina 01:35 nie wiedziałam kto jest tak głupi, że teraz dzwoni. Jakiś numer zastrzeżony. Odebrałam. Jakiś dziwny głos zaczął mówić : „Zayn Malik Cię zdradza! Wejdź na twittera!” Nie wierzyłam w te bzdury, ale jednak weszłam na tego twittera. Ktoś wysłał mi zdjęcie. Bałam się otworzyć, ale do odważnych świat należy – pomyślałam. Gdy się otworzyło myślałam, że zemdleje… Przecież na tym zdjęciu był Zayn w samolocie, nie dość,  że ubrany tak jak wyjechał z domu to jeszcze spał z Seleną Gomez! To było już za wiele. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Zaczęłam płakać. Niestety. Nie wytrzymałam. Pobiegłam do kuchni. Wzięłam nóż. Przyłożyłam do ręki i mocno przejechałam. Zobaczyłam mroczki przed oczami.
*Ania*
Zrobiłam się głodna więc postanowiłam pójść do kuchni i sobie coś zrobić. Gdy weszłam doznałam szoku. Zobaczyłam pół leżącą, nieprzytomną Weronikę z zakrwawioną ręką. Podbiegłam do niej. Zaczęłam klepać po twarzy, niestety się nie budziła. Złapała za telefon, który miałam w kieszeni i zadzwoniłam po pogotowie. Po chwili byli już u nas w domu. W trakcie zabierania przyjaciółki do karetki pobiegłam na górę po Magdę. Szybko zbiegłyśmy i pojechałyśmy razem z lekarzami. W szpitalu musiałyśmy czekać z godzinę, aż lekarz wyjdzie z pokoju. Na szczęście wszystko się udało. Weronika się nie wykrwawiła. Była tylko lekko osłabiona. Ale mogłyśmy wejść. Cieszyłam się bo w końcu mogłam się dowiedzieć jak to się mogło stać.
*Magda*
Gdy zobaczyłam tak leżącą Weronikę zrobiło mi się przykro. Oczywiście było mi strasznie przykro i nadal płakałam, lecz przy niej chciałam trochę opanować te moje emocje.
A – dlaczego to zrobiłaś? – spytała spokojnie.
W – bo to jest długa historia. Ktoś zadzwonił do mnie i powiedział abym weszła na twittera, bo Zayn mnie zdradza i jest zdjęcie. Zobaczyłam to i to było zdjęcie z samolotu jeszcze był ubrany tak jak wyjechał z domu. Co było najgorsze? To było to, że on spał z Seleną Gomez!
A i Ja –Co?!
W – no! Same zobaczcie.
Zaczęła grzebać coś w telefonie. Nagle zaczęła nam pokazywać to zdjęcie. Spojrzałam. No niestety. To prawda! Wybiegłam przed szpital i zaczęłam dzwonić do Zayn’a.
Ja – Ty debilu! Jak mogłeś jej to zrobić?! Weronika jest teraz na pogotowiu przez Ciebie! Chciała popełnić samobójstwo rozumiesz?!
Z – Co?! Jak to?! Dlaczego przeze mnie?!
Ja – jak to nie wiesz? A Selenka?
Z – Jaka Selenka?! O co Ci chodzi?!
Ja – Nie udawaj, że nie wiesz!
Nie mogłam już tego słuchać i się rozłączyłam. Gdy chciałam już wejść znów do szpitala zobaczyłam wychodzącą Anię.
A – musiałam już wyjść. Jutro jak wszystko będzie dobrze Weronika wyjdzie ze szpitala. Teraz musi odpocząć.
Wróciłyśmy do domu. Położyłam się na łóżku. Zaczęłam o tym wszystkim myśleć. Przecież Zayn nie byłby taki głupi. Chyba nie byłby taki głupi… A może jednak byłby… Ale dlaczego? Te myśli cały czas plątały mi się po głowie. W tej chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. To był strasznie zdyszany Zayn, który z pośpiechu zapomniał kluczy. Nie miałam ochoty z nim rozmawiać, nawet patrzeć na niego. Ale on cały czas domagał się wyjaśnień. Uległam. Zaczęła mu wszystko powoli opowiadać. Strasznie się zdenerwował i chciał zobaczyć to zdjęcie. No to dobra, pokazała mu.
Z – przecież to fotomontaż!
Ja – Tak jasne fotomontaż yhy!
Z – no tak! Patrz! Mam to zdjęcie nawet na swoim telefonie!
Pokazał mi to zdjęcie. Mówił prawdę. To ta Selenka była „wklejona”. Teraz musieliśmy szybko jechać do szpitala, aby wszystko Weronice wyjaśnić. Na miejscu na szczęście po wielkim błaganiu, lekarz nas wpuścił. Weronika nie chciała widzieć Zayn’a dlatego tylko ja weszłam. Zaczęłam wyjaśniać jej wszystko. Niestety. Przyjaciółka w to nie wierzyła. Sądziła, że ja tylko bronie Zayn’a. Musiałam wziąć telefon Malika i pokazać to samo zdjęcie bez przeróbki.
W – jeny! Jak ja mogłam być taka głupia? Zayn przepraszam, że Ci nie ufałam. – Zaczęła płakać.
Z – Nic się nie stało. Ważne, że nic Ci nie jest. Nie płacz skarbie.
Znów przyszedł ten głupi lekarz i nas wyprosił. Na szczęście Weronika z Malikiem się pogodzili, niestety Zayn musiał wracać do chłopców. Gdy przyjechałam do domu weszłam na twittera, tam Zayn napisał :
„ Nienawidzę tej osoby, która przerobiła to zdjęcie i wysłała je Weronice!”
Była tam odpowiedź jeden dziewczyny
„Dlaczego mnie nienawidzisz?”
Chyba nie wiedziała co zrobił. Zayn odpowiedział jej :
„Moja miłość chciała się zabić przez takie głupie zdjęcie! Rozumiesz? Jeśli jej by nie było, mnie również. Następnym razem się zastanów!”
Pod tym samym twittem były różne odpowiedzi typu :
„Współczuje, ojej Zayn!, nie mów tak!” i takie różne. 
________________________________________________
Spoko jest :  ) Mam nadzieję, że się podoba  : )
Teraz nie wiem kiedy będzie kolejny rozdział, a to tylko dlatego, że
wesołe miasteczko odjechało i jest taki upał, że w krótkich spodenkach latam  : )
Wina pogody :  D. Dobra miłego dnia  : )
A i gdy pisałam o tej vivie i piosence 1D to było identyko u mnie hahhhha
W tym samym momencie co to pisałam to leciało haha
Jeśli chcecie być na bieżąco obserwujcie mnie na twitterze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz