Rozdział 22
*Ania*
Obudził mnie głośny
krzyk Weroniki. Już się domyślałam o co jej może chodzić. Chłopcy zjedli całe
płatki… Więc ubrałam się, bo pewnie będziemy jechać na miasto i zeszłam do
niej. Tak jak myślałam. Wera szybko pobiegła obudzić Mag i ubrać się. Gdy
wszystkie byłyśmy gotowe, wsiadłyśmy do samochodu i odjechałyśmy. Gdy byliśmy
na miejscu, weszliśmy do hipermarketu, wzięłyśmy koszyk i jak zawsze nie zastanawiając
się nawet co bierzemy pakowałyśmy wszystko do koszyka. Przy kasie kasjerka się
na nas patrzyła jak na idiotki, że tyle jedzenia zawsze kupujemy.
*Madzia*
Przy kasie nagle mi
się przypomniało, że nie wzięłyśmy nic do picia. Więc bez chwili zastanowienia
się pobiegłam między regałami. W końcu gdy znalazłam się w przedziale z piciem,
wzięłam trzy sześciopaki i powolny krokiem ruszyła do kasy. Musiałam chwile
postać w kolejce, ale gdy nadeszła moja kolej, kasjerka zaskanowała picie,
zapłaciłam i ruszyłyśmy w stronę samochodu. Gdy zakupy zostały już bezpiecznie
położone pojechałyśmy do domu. Na miejscu zastanawiałyśmy się jak się zabrać.
Sześć reklamówek z zakupami, do tego trzy sześciopaki wody. Jakoś nam się
udało. Musiałyśmy tylko kilka razy chodzić. Gorsze było to, że musiałyśmy to
wszystko później układać i latać po całej kuchni.
*Weronika*
Po ułożeniu wszystkich
zakupów, w końcu mogłam zjeść swoje ukochane płatki. Lecz niestety w tym
przeszkodził mi dźwięk sms’a. Podeszłam do telefonu, który leżał na blacie
kuchennym. Wzięłam do ręki i zaczęłam czytać sms’a, który był od Zayn’a. Treść
jego brzmiała tak : „Cześć kochanie. Jesteśmy prawie na miejscu. Nie mam czasu
za bardzo pisać. Kocham Cię : *”.
Ucieszyłam się, że się odezwał. Ale jak na razie myślałam tylko o tym aby zjeść
moje pyszne płatki. Dopiero później mogłam się skupić. Więc wróciłam do
śniadania. Po zjedzeniu wreszcie zrozumiałam jaką treść miał ten sms..
ucieszyłam się. Jak i mi się łezka zakręciła w oku, ponieważ nie było go przy
mnie. Niestety taka kariera już.. Za chwile poszłam sprawdzić co ciekawego
dzieje się w telewizji. Na vivie akurat
lecieli 1D z utworem What Makes You Beautiful. Zaczęłam tańczyć jak głupia.
Przy zwrotce Zayn’a zaczęła płakać. Przypomniało mi się jak on mi to śpiewał.
Nie wiedziałam, że aż tak będę za nim tęsknić. Wiedziałam, że zajmuje jakąś
część mojego serca, lecz nie wiedziałam, że aż taką wielką. Po dzikich tańcach,
gdy skończyła się piosenka przełączyłam na 4 fun tv. Niestety ich nie było. Ból
głowy znów powróciłam. Wzięłam tabletkę i się położyłam. Nawet nie wiem kiedy
zasnęłam. Obudził mnie dopiero głośny dzwonek w moim telefonie. Była godzina
01:35 nie wiedziałam kto jest tak głupi, że teraz dzwoni. Jakiś numer
zastrzeżony. Odebrałam. Jakiś dziwny głos zaczął mówić : „Zayn Malik Cię
zdradza! Wejdź na twittera!” Nie wierzyłam w te bzdury, ale jednak weszłam na
tego twittera. Ktoś wysłał mi zdjęcie. Bałam się otworzyć, ale do odważnych
świat należy – pomyślałam. Gdy się otworzyło myślałam, że zemdleje… Przecież na
tym zdjęciu był Zayn w samolocie, nie dość,
że ubrany tak jak wyjechał z domu to jeszcze spał z Seleną Gomez! To
było już za wiele. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Zaczęłam płakać.
Niestety. Nie wytrzymałam. Pobiegłam do kuchni. Wzięłam nóż. Przyłożyłam do
ręki i mocno przejechałam. Zobaczyłam mroczki przed oczami.
*Ania*
Zrobiłam się głodna
więc postanowiłam pójść do kuchni i sobie coś zrobić. Gdy weszłam doznałam
szoku. Zobaczyłam pół leżącą, nieprzytomną Weronikę z zakrwawioną ręką.
Podbiegłam do niej. Zaczęłam klepać po twarzy, niestety się nie budziła.
Złapała za telefon, który miałam w kieszeni i zadzwoniłam po pogotowie. Po
chwili byli już u nas w domu. W trakcie zabierania przyjaciółki do karetki
pobiegłam na górę po Magdę. Szybko zbiegłyśmy i pojechałyśmy razem z lekarzami.
W szpitalu musiałyśmy czekać z godzinę, aż lekarz wyjdzie z pokoju. Na
szczęście wszystko się udało. Weronika się nie wykrwawiła. Była tylko lekko
osłabiona. Ale mogłyśmy wejść. Cieszyłam się bo w końcu mogłam się dowiedzieć
jak to się mogło stać.
*Magda*
Gdy zobaczyłam tak
leżącą Weronikę zrobiło mi się przykro. Oczywiście było mi strasznie przykro i
nadal płakałam, lecz przy niej chciałam trochę opanować te moje emocje.
A – dlaczego to
zrobiłaś? – spytała spokojnie.
W – bo to jest długa
historia. Ktoś zadzwonił do mnie i powiedział abym weszła na twittera, bo Zayn
mnie zdradza i jest zdjęcie. Zobaczyłam to i to było zdjęcie z samolotu jeszcze
był ubrany tak jak wyjechał z domu. Co było najgorsze? To było to, że on spał z
Seleną Gomez!
A i Ja –Co?!
W – no! Same
zobaczcie.
Zaczęła grzebać coś w
telefonie. Nagle zaczęła nam pokazywać to zdjęcie. Spojrzałam. No niestety. To
prawda! Wybiegłam przed szpital i zaczęłam dzwonić do Zayn’a.
Ja – Ty debilu! Jak
mogłeś jej to zrobić?! Weronika jest teraz na pogotowiu przez Ciebie! Chciała
popełnić samobójstwo rozumiesz?!
Z – Co?! Jak to?!
Dlaczego przeze mnie?!
Ja – jak to nie wiesz?
A Selenka?
Z – Jaka Selenka?! O
co Ci chodzi?!
Ja – Nie udawaj, że
nie wiesz!
Nie mogłam już tego słuchać
i się rozłączyłam. Gdy chciałam już wejść znów do szpitala zobaczyłam
wychodzącą Anię.
A – musiałam już
wyjść. Jutro jak wszystko będzie dobrze Weronika wyjdzie ze szpitala. Teraz
musi odpocząć.
Wróciłyśmy do domu.
Położyłam się na łóżku. Zaczęłam o tym wszystkim myśleć. Przecież Zayn nie
byłby taki głupi. Chyba nie byłby taki głupi… A może jednak byłby… Ale
dlaczego? Te myśli cały czas plątały mi się po głowie. W tej chwili zadzwonił
dzwonek do drzwi. To był strasznie zdyszany Zayn, który z pośpiechu zapomniał
kluczy. Nie miałam ochoty z nim rozmawiać, nawet patrzeć na niego. Ale on cały
czas domagał się wyjaśnień. Uległam. Zaczęła mu wszystko powoli opowiadać.
Strasznie się zdenerwował i chciał zobaczyć to zdjęcie. No to dobra, pokazała
mu.
Z – przecież to
fotomontaż!
Ja – Tak jasne
fotomontaż yhy!
Z – no tak! Patrz! Mam
to zdjęcie nawet na swoim telefonie!
Pokazał mi to zdjęcie.
Mówił prawdę. To ta Selenka była „wklejona”. Teraz musieliśmy szybko jechać do
szpitala, aby wszystko Weronice wyjaśnić. Na miejscu na szczęście po wielkim
błaganiu, lekarz nas wpuścił. Weronika nie chciała widzieć Zayn’a dlatego tylko
ja weszłam. Zaczęłam wyjaśniać jej wszystko. Niestety. Przyjaciółka w to nie
wierzyła. Sądziła, że ja tylko bronie Zayn’a. Musiałam wziąć telefon Malika i
pokazać to samo zdjęcie bez przeróbki.
W – jeny! Jak ja
mogłam być taka głupia? Zayn przepraszam, że Ci nie ufałam. – Zaczęła płakać.
Z – Nic się nie stało.
Ważne, że nic Ci nie jest. Nie płacz skarbie.
Znów przyszedł ten
głupi lekarz i nas wyprosił. Na szczęście Weronika z Malikiem się pogodzili,
niestety Zayn musiał wracać do chłopców. Gdy przyjechałam do domu weszłam na
twittera, tam Zayn napisał :
„ Nienawidzę tej osoby,
która przerobiła to zdjęcie i wysłała je Weronice!”
Była tam odpowiedź
jeden dziewczyny
„Dlaczego mnie
nienawidzisz?”
Chyba nie wiedziała co
zrobił. Zayn odpowiedział jej :
„Moja miłość chciała
się zabić przez takie głupie zdjęcie! Rozumiesz? Jeśli jej by nie było, mnie
również. Następnym razem się zastanów!”
Pod tym samym twittem
były różne odpowiedzi typu :
„Współczuje, ojej
Zayn!, nie mów tak!” i takie różne.
________________________________________________
Spoko jest : ) Mam nadzieję, że się podoba : )
Teraz nie wiem kiedy będzie kolejny rozdział, a to tylko dlatego, że
wesołe miasteczko odjechało i jest taki upał, że w krótkich spodenkach latam : )
Wina pogody : D. Dobra miłego dnia : )
A i gdy pisałam o tej vivie i piosence 1D to było identyko u mnie hahhhha
W tym samym momencie co to pisałam to leciało haha
Jeśli chcecie być na bieżąco obserwujcie mnie na twitterze