poniedziałek, 19 marca 2012

Rozdział 6


Rozdział 6
Rano obudziłam się jako pierwsza… Zeszłam na dół… Jakoś nie byłam głodna, więc usiadłam przed telewizorem.. Po chwili zjawiła się koło mnie mama… A następnie Ania… Po obejrzeniu serialu zgłodniałam… Więc mama zrobiła nam płatki a sobie kanapki… Chciałam zadzwonić do Zayn’a czy może dziś ma czas, ale nie odbierał… Martwiłam się… Więc zadzwoniłam do Louis’a… Dużo się nie dowiedziałam tylko tyle, że Zayn jest zajęty i pewnie dlatego nie odbiera… Ale czym jest zajęty, to nie wiem.. Poszłam do przyjaciółki aby się jej pożalić… Zawsze mogłam na nią liczyć… Zaproponowała abyśmy pojechały na zakupy, zawsze mnie to uspokaja… Gdy byłyśmy na miejscu ujrzałam na wystawia świetne buty… Ale były niestety tylko różowe… A ja za różem nie przepadam… W dalszej części sklepu jakoś nic ciekawego nie było… Więc zaproponowałam abyśmy poszły do lodziarni na jakiegoś loda… Ten dzień minął mi miło… Wieczorem napisałam note na blogu, dodałam twitta dla Zayn’a : - Zayn odezwij się do mnie proszę.. Martwię się bardzo o ciebie… Kocham Cię. Od razu miałam z 30 odpowiedzi od fanów a brzmiały one : oooooo, ale to słodkie, oooo, szczęścia… Ucieszyłam się, że jakoś na mnie nie najeżdżają… Po godzinie przypuszczam, że była 2:20 postanowiłam iść spać… 
*Ania*
Gdy wstałam poszłam wziąć prysznic… Nic mnie tak rano nie orzeźwia jak zimny prysznic… Oczywiście po mojej kąpieli musiałam wysuszyć włosy… Ale gdy je suszyłam niechcący obudziłam Weronike
- co Ty tak hałasujesz słońce? Nie da się ciszej ? – spytała zaspana Wera.
- przepraszam… nie chciałam..
- Spoko idę zrobić sobie śniadanie chcesz?
- jasne…
Po kilku minutach zeszłam na dół… Czekały tam na mnie płatki no i oczywiście Weronika… Na lodówce zobaczyłam kartkę od mamy Weroniki…
- czytałaś?
- tak czytałam… mama pisze, że pojechała na miasto zrobić nam zakupy i za niedługo będzie…
- aha, ok
Po skończeniu jedzenia poszłam wejść na komputer…  Jak zawsze nic ciekawego… Niespodziewanie zadzwonił mi telefon… To był Niall… Chciał  się spotkać… Więc się zgodziłam….
*Weronika*
Nadal nie wiem co się dzieje z Zayn’em.. Łaskawie by dał znak życia… Chłopcy nic nie wiedzą… Jakaś masakra… Boje się… Ale jest ok… Nie no dobra nie jest… Jak zawsze gdy byłam smutna i miałam doła jadłam czekolade… Pomagało mi to… Na 4funtv leciało właśnie 1D – one thing… Zaczęłam jak zwykle tańczyć… Niespodziewanie mama weszła do domu… Wystraszyłam się, ponieważ myślałam, że drzwi są zamknięte…
- a gdzie Ania ? – zapytała mama.
- poszła spotkać się z Niall’em.
- aha… ok
Zastanawiałam się czy zadzwonić do Zayn’a… Jednak się skusiłam… Jak zwykle sekretarka… Nie wiedziałam czemu mnie unika i tak olewa…  Zaczęła mnie strasznie głowa boleć więc się położyłam i zasnęłam… Obudziłam się dopiero o godzinie 18:00… Ale nadal mi się chciało spać… Więc zeszłam tylko zjeść i się położyłam dalej spać…  Obudził mnie rano telefon…  Myślałam, ze to Zayn lecz to tylko z „wygraną”. Gdy zeszłam na dół mama i Ania rozmawiały… Zrobiłam sb płatki i usiadłam przed telewizorem…
________________________________________________
No to mamy rozdziałek 6 :  ) Mam nadzieję, że sie podoba :  )
A teraz ja zmykam się wykąpać :  )

2 komentarze: