Rozdział 10
*Po południu*
Gdy już ugotowałam obiad zawołałam
Were aby zeszła na dół… Lecz nie schodziła.. po 10 minutach weszłam do jej
pokoju ale ona miała słuchawki na uszach i słuchała muzyki, że aż ja
słyszałam.. Po jej minie wnioskowałam, że nie chce się z nikim widzieć… Ona
lubiła pobyć czasem sama… Zadzwoniłam do Zayn’a aby spytać się czy może się nie
pokłócili lub czy może wie o co chodzi… Ale on zdziwiony również nie wiedział..
Powiedziałam aby przyszedł do nas i z nią porozmawiał.. Po 3 minutach był już
pod drzwiami… Wszedł na górę…
*Zayn*
Zapukałem lekko w drzwi i spytałem
„mogę kochanie?” nikt się nie odzywał.. Więc postanowiłem wejść… Weronika
leżała na łóżku, jak mnie zobaczyła w ogóle nie zareagowała… Usiadłem koło niej
i pokazałem gestem aby zdjęła słuchawki… Gdy to zrobiła spytałem : „ejj skarbie
co Ci jest? Co taka nie w humorze?” po tych słowach mocno się do mnie
przytuliła i zaczęła płakać… Zmartwiłem się… Jeszcze raz spytałem „ejj co się
dzieje? Wiesz, że mi zawsze, wszystko możesz powiedzieć…” nie chętnie zaczęła
mówić… O tym, że jej były nie może się od niej odczepić… Chodź jest z Polski…
Nie wiedziałem jak jej w tej sytuacji pomóc… Byłem bezradny… Nie chciałem się z
takim debilem kłócić… Po prostu zacząłem mówić, że nie powinna się przejmować
takim kimś jak on… Że ja jestem przy niej zawsze i wszędzie… nie ważne czy przez
sen czy nie ale jestem.. Jej twarz jak by się rozpromieniła… Łzy przestały
lecieć.. Też byłem szczęśliwy… Po tym zacząłem ją łaskotać…
*Weronika*
Dobrze, że miałam teraz przy sobie
taką osobę jak Zayn.. Naprawdę jest opiekuńczy… Przy nim wszystkie przykrości
mi mijały… Cieszyłam się, że przyszedł… Po łaskotaniu, bitwie na poduszki
zeszliśmy na dół do Ani i pooglądaliśmy sb telewizje… Po godzinie 22:30
Zayn’owi się zachciało spać więc zasnął na moim ramieniu… Nie chciałam go
budzić więc położyłam poduszkę i przykryłam go kocem.. Oraz zadzwoniłam do
chłopców i powiedziałam jaka jest sytuacja aby się nie martwili… Rano gdy
zeszłam na dół Zayn jeszcze spał.. Tak słodko wyglądał… Zrobiłam sobie i jemu
śniadanie… Usiadłam na fotelu… Posiedziałam kilka minut i pooglądałam
telewizje… Wtedy Zayn się obudził.. I zdziwiony spytał : - gdzie ja jestem? Ja
się zaczęłam śmiać i powiedziałam, że u mnie.. Wtedy on dodał : - a no tak…
Masz bardzo wygodne ramię.. Jeszcze bardziej mi się zachciało śmiać… Zayn
podszedł do mnie i mnie przytulił.. Po zjedzeniu śniadania, Zayn poszedł do
siebie… A ja weszłam na górę i na laptopa…
*Ania*
Gdy się obudziłam spojrzałam na
zegarek, była godzina 11:30 wyskoczyłam z łóżka, ubrałam się, zjadłam i poszłam
do Niall’a… Oczywiście otworzył mi Liam i powiedział, że Niall wraz z Harrym i
Louis’em pojechali na miasto… Ale powiedział również abym poczekała… No więc po
15 minutach się zjawił.. Uściskałam go mocno po czym poszliśmy do jego pokoju..
Położyłam się na łóżku, które było bardzo wygodne.. Niall mi opowiedział jedną
akcje, która przytrafiła mu się dziś w sklepie :
- Gdy szedłem sb z Lou, szła
naprzeciwko nas jedna dziewczyna, która miała identyczną bejsbolówkę jak Ty no,
ale nie byłem pewien… Więc się odwróciłem wtedy Louis mnie uderzył w głowię i
powiedział : Co Ty robisz?! Przecież masz dziewczyne!
Po tych słowach zaczęłam się śmiać
a Niall oczywiście razem ze mną… Nagle do naszego w pokoju wbiegł Lou i
powiedział, że jest bardzo fajny film więc zeszliśmy na dół aby go obejrzeć… O
godzinie 21:46 poszłam już do domu… Zjadłam kolację i weszłam na komputer…
Posiedziałam może do 01:30 i zeszłam, ponieważ bardzo mi się spać chciało…
*Weronika*
obudziłam się po godzinie 9:00.. Spojrzałam w telefon i czekał na mnie sms… Był
od Zayn’a… Napisał, że będzie po południu, bo jest na zakupach… Gdy miałam
zejść na dół na śniadanie zadzwonił do mnie rozpaczony Lou. Rzekł, że coś się
stało z Zayn’em i muszę szybko przybiec do ich domu… Więc bez chwili zastanowienia
w pidżamie pobiegłam do nich… Gdy weszłam do środka, byli wszyscy prócz
Zayn’a… Każdy miał grobową minę…
Spytałam co się stało? Na te słowa Harry powiedział :
- posłuchaj… Zayn miał wypadek
samochodowy…
- Ja już miałam łzy w oczach…
- No i tego wypadku nie przeżył… -
dodał po chwili Niall…
Po tych słowach cały świat mi się
zawalił… Upadłam na podłogę i zaczęłam płakać… Lou pomógł mi wstać…
_________________________________
Jak się podoba skomentuj : )
Jeśli chcesz być na bieżąco obserwuj mnie
na TWITTERZE : )
Fajny ! :333
OdpowiedzUsuńhttp://lifewiththestars.blogspot.com/
jaaaaaaaaaa ! czytam twoje opowiadania codziennie i jestem pod wrażeniem! :) czekam na więcej! ;) jak potoczą się losy Weroniki ! ;P jesteś wielka ! ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Ojejku dziękuję bardzo <3 A masz może twittera?
UsuńProszę ;)
Usuńmam : twitter.com/#!/fioleet ;)
Ok zaraz zaobserwuję : D
Usuńszybka jesteś ;D :)
UsuńAle w czym? : D
Usuńw followaniu na tt ;d
UsuńAaA : D
UsuńNawet dobrze to wymyśliłaś ;)
OdpowiedzUsuńSą pewne usterki..
Po każdym zdaniu stawiasz więcej niż jedną kropkę co denerwuje czytelników a przynajmniej mnie. Rozumiem jeśli to twój "znak rozpoznawczy" ale te trzy lub dwie kropki na końcu psują cały szyk opowiadania. Popracuj też nad ortografią np. z kąt pisze się skąd. Ale to akurat nie w tym rozdziale.
Jeżeli nie chcesz to usuń ten komentarz. Sama dostawałam słowa krytyki i się poprawiłam ;)
Dobrze, że napisałaś też o jakiejś tragedii bo cały czas byłoby nudno. Jestem nawet ciekawa co będzie dalej z Weroniką ale nie wiem czy tu jeszcze wejdę bo opowiadanie wydaje mi się mało interesujące ;)
Mam nadzieję, że cię to nie uraziło.
K.
Dziękuję : *
UsuńTak, wiem ale jestem przyzwyczajona aby pisać te kropki : ) : ) Spk... Nie nie uraziłaś : ) Po prostu swoje zdanie napisałaś : ) Jak bym dostawała komentarze same : fajne, ciekawe. No to wiesz : ) Pozdrawiam : )
1. zmień czcionke, bo się źle czyta.
OdpowiedzUsuń2. opowiadanie dość fajne, ale nie stawiaj tylu kropek.
3. pisz dłuższe i nie urywaj w najlepszym momencie.
4. masz talent, wiec bede czytala dalej. :)
@diisable.
1. Postaram się : )
Usuń2. Ciężko ale się postaram, przyzwyczajenie : )
3. Nie umiem długich, a co do urywania to tak jakoś lubię : )
4. Dziękuję bardzo : *