poniedziałek, 26 marca 2012

Rozdział 10


Rozdział 10
*Po południu*
Gdy już ugotowałam obiad zawołałam Were aby zeszła na dół… Lecz nie schodziła.. po 10 minutach weszłam do jej pokoju ale ona miała słuchawki na uszach i słuchała muzyki, że aż ja słyszałam.. Po jej minie wnioskowałam, że nie chce się z nikim widzieć… Ona lubiła pobyć czasem sama… Zadzwoniłam do Zayn’a aby spytać się czy może się nie pokłócili lub czy może wie o co chodzi… Ale on zdziwiony również nie wiedział.. Powiedziałam aby przyszedł do nas i z nią porozmawiał.. Po 3 minutach był już pod drzwiami… Wszedł na górę…
*Zayn*
Zapukałem lekko w drzwi i spytałem „mogę kochanie?” nikt się nie odzywał.. Więc postanowiłem wejść… Weronika leżała na łóżku, jak mnie zobaczyła w ogóle nie zareagowała… Usiadłem koło niej i pokazałem gestem aby zdjęła słuchawki… Gdy to zrobiła spytałem : „ejj skarbie co Ci jest? Co taka nie w humorze?” po tych słowach mocno się do mnie przytuliła i zaczęła płakać… Zmartwiłem się… Jeszcze raz spytałem „ejj co się dzieje? Wiesz, że mi zawsze, wszystko możesz powiedzieć…” nie chętnie zaczęła mówić… O tym, że jej były nie może się od niej odczepić… Chodź jest z Polski… Nie wiedziałem jak jej w tej sytuacji pomóc… Byłem bezradny… Nie chciałem się z takim debilem kłócić… Po prostu zacząłem mówić, że nie powinna się przejmować takim kimś jak on… Że ja jestem przy niej zawsze i wszędzie… nie ważne czy przez sen czy nie ale jestem.. Jej twarz jak by się rozpromieniła… Łzy przestały lecieć.. Też byłem szczęśliwy… Po tym zacząłem ją łaskotać…
*Weronika*
Dobrze, że miałam teraz przy sobie taką osobę jak Zayn.. Naprawdę jest opiekuńczy… Przy nim wszystkie przykrości mi mijały… Cieszyłam się, że przyszedł… Po łaskotaniu, bitwie na poduszki zeszliśmy na dół do Ani i pooglądaliśmy sb telewizje… Po godzinie 22:30 Zayn’owi się zachciało spać więc zasnął na moim ramieniu… Nie chciałam go budzić więc położyłam poduszkę i przykryłam go kocem.. Oraz zadzwoniłam do chłopców i powiedziałam jaka jest sytuacja aby się nie martwili… Rano gdy zeszłam na dół Zayn jeszcze spał.. Tak słodko wyglądał… Zrobiłam sobie i jemu śniadanie… Usiadłam na fotelu… Posiedziałam kilka minut i pooglądałam telewizje… Wtedy Zayn się obudził.. I zdziwiony spytał : - gdzie ja jestem? Ja się zaczęłam śmiać i powiedziałam, że u mnie.. Wtedy on dodał : - a no tak… Masz bardzo wygodne ramię.. Jeszcze bardziej mi się zachciało śmiać… Zayn podszedł do mnie i mnie przytulił.. Po zjedzeniu śniadania, Zayn poszedł do siebie… A ja weszłam na górę i na laptopa…
*Ania*
Gdy się obudziłam spojrzałam na zegarek, była godzina 11:30 wyskoczyłam z łóżka, ubrałam się, zjadłam i poszłam do Niall’a… Oczywiście otworzył mi Liam i powiedział, że Niall wraz z Harrym i Louis’em pojechali na miasto… Ale powiedział również abym poczekała… No więc po 15 minutach się zjawił.. Uściskałam go mocno po czym poszliśmy do jego pokoju.. Położyłam się na łóżku, które było bardzo wygodne.. Niall mi opowiedział jedną akcje, która przytrafiła mu się dziś w sklepie :
- Gdy szedłem sb z Lou, szła naprzeciwko nas jedna dziewczyna, która miała identyczną bejsbolówkę jak Ty no, ale nie byłem pewien… Więc się odwróciłem wtedy Louis mnie uderzył w głowię i powiedział : Co Ty robisz?! Przecież masz dziewczyne!
Po tych słowach zaczęłam się śmiać a Niall oczywiście razem ze mną… Nagle do naszego w pokoju wbiegł Lou i powiedział, że jest bardzo fajny film więc zeszliśmy na dół aby go obejrzeć… O godzinie 21:46 poszłam już do domu… Zjadłam kolację i weszłam na komputer… Posiedziałam może do 01:30 i zeszłam, ponieważ bardzo mi się spać chciało…
*Weronika*
obudziłam się po godzinie 9:00.. Spojrzałam w telefon i czekał na mnie sms… Był od Zayn’a… Napisał, że będzie po południu, bo jest na zakupach… Gdy miałam zejść na dół na śniadanie zadzwonił do mnie rozpaczony Lou. Rzekł, że coś się stało z Zayn’em i muszę szybko przybiec do ich domu… Więc bez chwili zastanowienia w pidżamie pobiegłam do nich… Gdy weszłam do środka, byli wszyscy prócz Zayn’a…  Każdy miał grobową minę… Spytałam co się stało? Na te słowa Harry powiedział :
- posłuchaj… Zayn miał wypadek samochodowy…
- Ja już miałam łzy w oczach…
- No i tego wypadku nie przeżył… - dodał po chwili Niall…
Po tych słowach cały świat mi się zawalił… Upadłam na podłogę i zaczęłam płakać… Lou pomógł mi wstać…

_________________________________
Jak się podoba skomentuj :  )
Jeśli chcesz być na bieżąco obserwuj mnie
na TWITTERZE :  )

13 komentarzy:

  1. Fajny ! :333
    http://lifewiththestars.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. jaaaaaaaaaa ! czytam twoje opowiadania codziennie i jestem pod wrażeniem! :) czekam na więcej! ;) jak potoczą się losy Weroniki ! ;P jesteś wielka ! ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet dobrze to wymyśliłaś ;)
    Są pewne usterki..
    Po każdym zdaniu stawiasz więcej niż jedną kropkę co denerwuje czytelników a przynajmniej mnie. Rozumiem jeśli to twój "znak rozpoznawczy" ale te trzy lub dwie kropki na końcu psują cały szyk opowiadania. Popracuj też nad ortografią np. z kąt pisze się skąd. Ale to akurat nie w tym rozdziale.
    Jeżeli nie chcesz to usuń ten komentarz. Sama dostawałam słowa krytyki i się poprawiłam ;)
    Dobrze, że napisałaś też o jakiejś tragedii bo cały czas byłoby nudno. Jestem nawet ciekawa co będzie dalej z Weroniką ale nie wiem czy tu jeszcze wejdę bo opowiadanie wydaje mi się mało interesujące ;)
    Mam nadzieję, że cię to nie uraziło.
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję : *
      Tak, wiem ale jestem przyzwyczajona aby pisać te kropki : ) : ) Spk... Nie nie uraziłaś : ) Po prostu swoje zdanie napisałaś : ) Jak bym dostawała komentarze same : fajne, ciekawe. No to wiesz : ) Pozdrawiam : )

      Usuń
  4. 1. zmień czcionke, bo się źle czyta.
    2. opowiadanie dość fajne, ale nie stawiaj tylu kropek.
    3. pisz dłuższe i nie urywaj w najlepszym momencie.
    4. masz talent, wiec bede czytala dalej. :)

    @diisable.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Postaram się : )
      2. Ciężko ale się postaram, przyzwyczajenie : )
      3. Nie umiem długich, a co do urywania to tak jakoś lubię : )
      4. Dziękuję bardzo : *

      Usuń