piątek, 30 marca 2012

Rozdział 15


Rozdział 15
Tak zaczęłyśmy temat o chłopcach. Dowiedziałyśmy się również, że to Directionerka. Ale również to, że leci w to samo miejsce co my i jeszcze do tego samego hotelu. Po 3 godzinach byliśmy na miejscu.
Hazza od razu zwrócił uwagę na Magdę. Kochaś – pomyślałam. Gdy weszliśmy wszyscy do swoich pokoi zaczęłam rozpakowywać się. Teraz było inaczej. Bo chłopcy mieli pokój ze sobą a ja miałam pokój sama z Ania. Ale chociaż możemy od nich odpocząć. Chodź nie narzekałam na ich obecność. Po kilku godzinach rozpakowywania się zadzwoniłam do nowo poznanej dziewczyny. Umówiłam się z nią koło basenu, który był przed hotelem. Oczywiście Ania poszła ze mną. Postanowiliśmy z chłopcami, że dziś spędzimy dzień osobno. Trochę to było dziwne, ale chciałyśmy trochę pobyć same. Madzia zaproponowała, że może pójdziemy na imprezę do pobliskiego klubu. Zgodziłyśmy się bo co innego mialysmy robić? Więc o godzinie 20:00 miałyśmy się spotkać pod basenem. Ale teraz zaczęłyśmy chodzic po sklepach. W Hiszpanii nie brakowało męskich bluzek, które kocham i rurek z dziurami. Pokupowała sobie trochę rzeczy. No i na imprezę ubrałam się w czarne rurki, białą męską bluzkę, krótkie adidasy, i czapkę jak ja to mówię „smerfa”. Nie chciałam się stroić. Po prostu ubrałam się jak lubiłam. Gdy byłyśmy gotowe poszłyśmy trochę poszaleć. Impreza była świetna. Lecz chyba troszkę przesadziłam z %, może to tylko kilka drinków, ale ustać na nogach nie mogłam. Po baletach, które trwały do godziny 3:30, wróciłyśmy do domu. Od razu położyłam się spać. W nocy cały czas wstawałam aby się napić wody. Grubo po 12:00 obudziłam się z małym kacem. Ania już się szykowała. Ja jak tylko siebie zobaczyłam w lustrze, to odskoczyłam. Szybko wbiegłam do łazienki, gdzie się szykowała przyjaciółka. Zaczęłam zmywać mój strasznie rozmyty makijaż. Gdy umyłam zęby i twarz, zastanawiałam się w co się ubrać. Ale założyłam wczoraj zakupione czerwone rurki, czarną bluzkę i białe trampki. Zadzwoniłam do Zayn’a umówiliśmy się wszyscy koło basenu. Wraz z Anią i Magdą zabrałyśmy stroje kąpielowe. Oczywiście jak zawsze my musiałyśmy czekać na chłopców. Madzia trochę się stresowała w końcu pozna jak ona to mówi „5 Bogów” więc się nie dziwiłam. Gdy chłopcy do nas doszli Harry patrzył się cały czas na Magdę. Czułam między nimi chemię. Nie wiedziałam, że Harremu w tak szybkim tempie może jakaś dziewczyna wpaść w oko. Gdy ja i Zayn zaczęliśmy się kąpać w basenie Harry i Madzia dobrze się ze sobą bawili. Cieszyłam się, że Harry w końcu nie myśli o tej jakiejś Susan. Po chwili Zayn złapał mnie i wziął mnie za ręcę. Poszliśmy, (ponieważ Malik nie umie pływać) na zjeżdżalnie. Po kilku minutach dołączyli do nas Ania z Niall’em i Harry z Magdaleną. Po udanej zabawie, umówiliśmy się w jakimś pobliskim klubie. Więc szybko poszłam się odświeżyć i ubrać.
*Ania*
Gdy tylko Weronika wyszła z łazienki ja do niej weszłam. Spędziłam w niej może 3 godziny. Następnie poszłam się ubrać. Postanowiłam założyć moje czarne leginsy, fioletową tunikę, białe balerinki. No i czarną – fioletową torebeczkę. Następnie do tej torebeczki wrzuciłam portfel, kartkę kredytową i telefon. Poszłam na chwilę do pobliskiego bankomatu, aby sprawdzić ile mam złotych. Ale chyba starczy. W końcu rodzice co miesiąc przelewali mi 10.000 złotych. A tak dużo nie wydawałam. Jeszcze jak Weronika od swoich rodziców dostawała tyle samo to było z czego żyć. Gdy wróciłam do domu, Weronika już była gotowa do wyjścia. Wystarczyło iść jeszcze tylko po Mage i do klubu. W 10 minut już czekaliśmy na chłopców.
*Magda*
Gdy przyszli Harry dał mi buzi w usta. Nie spodziewałam się tego, ale również mu odwzajemniłam. Chyba mu się podobam. Byłabym najszczęśliwszą dziewczyną na Ziemi. Po 30 piosenkach przetańczonych usiadłam. Dosiadł się do mnie Harry. Po dłuższej rozmowie, która może trwała 35 minut, nie wiem, dowiedziałam się, że loczek mieszka tylko 20 minut ode mnie. Ucieszylam się. W tej samej chwili podeszły do mnie Weronika i Ania.
- Hej jak się bawicie? Ale my nie w tej sprawie. Tak sobie Madziu myslimy, że może byś z nami zamieszkała? Mamy dwa wolne pokoje i byśmy się bliżej zapoznały? – spytała Weronika.
- Wiecie co zastanowię się.
*Weronika*
Po tych słowach gdy odchodziłam podeszłam specjalnie do loczka położyłam rękę na ramieniu i wyszeptałam : nie musisz dziękować. Po tych słowach Hazza się do nas uśmiechnął. Poszłam dalej tańczyć. Ku mojemu zdziwieniu moja noga ani razu nie zabolała. Po udanej imprezie wróciłyśmy z Anią do domu. Chłopcy nas odprowadzili jedynie Hazza odprowadził Madzię. Czułam, ze coś między nimi będzie, ale nie chciałam wnikać.. Gdy tylko Ania wyszła z łazienki ja poszłam, wzięłam prysznic, przebrałam się w piżamę, położyłam się i weszłam na internet w telefonie. Zasnęłam tak gdzieś koło 6:00. A obudziła mnie Ania po godzinie, no grubo po 13:00. Chłopcy mieli już cały plan ustalony, na cały nasz pobyt. Dziś mieliśmy iść na plaże. Wstałam, ponieważ Ania nie pozwoliła mi już spać, poszłam do łazienki aby się umyć. Dziś postanowiłam, że założę siwe szorty, białą bluzkę i czarne trampki. Dziś postanowiłam wziąć torebkę na ramię. W nią wrzuciłam moje dwa telefony, kartkę kredytową no i portfel. Po chwili w naszych drzwiach pojawiła się Magda, która była gotowa do wyjścia. Ja tego o sobie powiedzieć nie mogłam.
*Zayn*
- Dobra chłopcy więc jak robimy? Najpierw na plaże a potem jachtem? – spytałem.
- Ja tak myślę, że ja zamknę oczy Madzi, Ty Zayn Weronice a Niall Ani i zaprowadzimy je na ten jacht.- zaproponował Harry
- uuuuu Madzia coś się święci – zaczął się smiać Lou.
- Dobra chłopcy przestańcie – powiedział z uśmiechem Liam
Mam nadzieję, że Weronika się ucieszy. Wiem, że ona to inna bajka. Bo ona nie lubi żadnych romantyzeł no ale tak jakoś wyszło. Mniejsza. Ale i tak mam nadzieję, że pomysł się spodoba dziewczynom.
*Ania*
I jak dziewczyny gotowe do wyjścia? – spytałam.
One tylko pokiwały głowami. Wyszłyśmy. Poszłyśmy koło basenu. Gdy byliśmy na plaży Niall zakrył mi oczy, Harry Madzi a Zayn Weronice. Nie wiedziałam co się święci. Ale gdy tylko zobaczyłam piękny jacht zamurowało mnie. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Weszliśmy do środka. Zayn otworzył szampana i usiadłyśmy na przodzie jachtu. Nie wiedziałam jak to się dokładnie nazywa. Po kilku kieliszkach zaczęłyśmy z dziewczynami krzyczeć : I One Direction! I tańczyć. Po tym jak zaczęłyśmy krzyczeć chłopcy zaczęli się z nas śmiać. Ale i tak nadal krzyczałyśmy. Jak dopłynęliśmy tak jak by na brzeg małej wysepki, zaczęliśmy skakać. Jedynie Zayn i Weronika tego nie robili. Po prostu Weronika nie chciała zostawić Zayn’a który bał się. Rozumiałam to bo on jest pierwszą osobą, która boi się wody. Po tym wszystkim wróciliśmy do Hotelu. Ale za jakąś godzinę, ponieważ musiałyśmy zmienić strój i w ogóle, mieliśmy iść na dyskotekę. Tam czekały na nas fanki, które chciały zdjęcia, autografy i takie inne. Domyslałam się, że tak będzie. Ale nie miałam nic przeciwko. W końcu byli gwiazdami. Po udanej zabawie wróciliśmy do hoteli. Niestety jutro już musieliśmy się pakować, ponieważ już wracaliśmy na przedmieścia Londynu… Ale chociaż odpoczęłam od codzienności. Gdy się położyłam, szybko zasnęłam.
*Rano*
Obudziłam się jako pierwsza. Poszłam do łazienki aby się ogarnąć i wyjęłam swoją walizkę z szafy i zaczęłam pakować swoje rzeczy. Po chwili dostałam telefon od Magdy. Powiedziała, że może z nami zamieszkać. Cieszyłam się. Coś przez te pare dni zaprzyjaźniłyśmy się wraz z Weroniką z nią.
*Weronika*
Gdy się obudziłam weszłam na twittera i napisałam : „Czas na wielkie pakowanie. Trzeba wracać do rzeczywistości.” Chodź ta rzeczywistość nie była aż taka zła. W końcu spełniły się moje marzenia. Jak wstałam moja walizka była wyjęta. Zaczęłam się pakować, następnie Ania mi powiedziała nowinę, że Magda będzie z nami mieszkać.  Ucieszyłam się. Następnie poszłyśmy z Anią na śniadanie. Zamówiłam sobie naleśniki. I mały napój bananowy.
Jak ruszyliśmy na lotnisko strasznie zachciało mi się spać. Oczywiście gdy wsiadłam do samolotu wraz z Zayn’em zasnęliśmy. To była norma. Obudziłam się jak byliśmy już prawie na  miejscu. Z lotniska zabrała nas taksówka. Po 30 minutach byliśmy już u siebie w domach. Pokazałam Madzi pokój, w którym może spać. Zgodziła się. Coś dużo zmian zaszło. Ale nie byłyśmy z Anią chociaż same. Gdy weszłam do swojego pokoju od razu rzuciłam się na swoje wieelkie łóżko. Brakowało mi go. Gdy już się nacieszyłam swoim łóżkiem, zaczęłam się rozpakowywać
_______________________________________________
Mam nadzieję, że się podoba :  )
No więc tak, zacznę:
Nie wiem kiedy pojawi się rozdział kolejny.
Ponieważ pracuje nad nim jeszcze. No i jeśli tu jesteście,
to proszę was zostawcie coś po sobie. Skomentujcie.
Piszcie jakie macie uwagi. Kilka dziewczyn mi napisało czy mogę poprawić to
czy tamto i to zrobiłam, więc piszcie. 
Jeśli chcecie być na bieżąco
obserwuj mnie na TWITTERZE !

8 komentarzy:

  1. ale akcja! :D :) podoba mi się ;) <3
    aa i jedna malutka uwaga. ;P
    gdy piszesz dialogi, no nie? ;d to wypowiedź każdej osoby pisz od nowej linijki i z myślnikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli :
    Zayn - dhjajskd
    Harry - djhsdkdv
    Tak?

    OdpowiedzUsuń
  3. eee ;D
    chyba :
    - dfhydiu
    - fafjakaij - Harry
    z punktu mówienia np. Zayna : )
    tzn. widzę tak u Cb ale nie wszędzie i dlatego napisałam ;P
    bo w którymś tam zdaniu zobaczyłam rozmowę i wszystko było pisane za sobą, tak jednym ciągiem ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaaa chyba kapuje : D
    TO będe pisać
    tak jak napisałam u góry : )

    OdpowiedzUsuń
  5. mam taki pomysl moglabys rozwinac bardziej watek romantyczny? Wiem glupio brzmi ale nie wiedzialam jak ujac no i oczywiscie mala klutnia milosna by nie zaszkodzila ;) czekam na nastepny ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, co nie lubie zbytnio pisać, jak i czytać o miłości. Za to mam fajny pomysł. Ale to w następnych rozdziałach : )

      Usuń