piątek, 23 marca 2012

Rozdział 7

Rozdział 7

Próbowałam znów dodzwonić się do Zayn’a ale  nie mogłam… Aż mi łza spłynęła po policzku… Strasznie mi było smutno…
*Ania*
Nie wiedziałam kompletnie jak pocieszyć przyjaciółkę… Nie wiedziałam sama co się dzieje z Zayn’em… Chłopaki mi nic nie mówili… Też się martwiłam…
- idę do Niall’a – powiedziałam do Weroniki
- idź… - odpowiedziała zapłakanym głosem…
Tak naprawdę poszłam na zakupy… Bo przecież za dwa dni są Weroniki urodziny… Więc musiałam jej coś kupić… Ale nie wiedziałam kompletnie co… Gdy nagle zobaczyłam na wystawie te buty co ona chciała tylko tym razem czarne… Więc od razu pobiegłam do tego sklepu i poprosiłam te buty… teraz się tylko zastanawiałam jak schować ten prezent aby pani ciekawska go nie zobaczyła…
*Weronika*
Fajnie za dwa dni moje urodziny, a Zayn zniknął… Świetnie po prostu… Strasznie mnie to bolało… Poszłam się wykąpać… Następnie usiadłam przed laptopem… Powchodziłam na różne portale… Ale najbardziej ciekawiło mnie to czy może Zayn dodał jakiś post na blogu lub napisał coś na twitterze… Ale oczywiście, że nie… Jakoś znów mi się spać zachciało… Ale postanowiłam iść do przyjaciółki… Po skończonej rozmowie, która trwała 3 godziny poszłam spać… Bo była w końcu 01:30 …
*Ania*
Obudziłam się wcześnie… Zeszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanie… Włączyłam telewizje i zaczęłam się zastanawiać co się dzieje z Zayn’em… Dlaczego tak olewa Weronike… Nie miałam żadnego pojęcia… Jak do tej pory uważałam go za rozsądnego… Ale ja już nie wnikałam… Po chwili zeszła Weroniki mama… Usiadła koło mnie i rozmawiałyśmy…
*Weronika*
Wstałam dość późno bo gdy się obudziłam była godzina 16:00. Zayn nie dawał żadnego znaku życia… Więc ja postanowiłam do niego zadzwonić.. Ale znów była sekretarka… Strasznie mi się zachciało płakać… Ale jakoś się powstrzymałam… Zeszłam na dół… Nikogo w domu nie było… Oczywiście zostawiona była karteczka od Ani : „poszłam do Niall’a a twoja mama znów na zakupach…Trzymaj się :*”. Znów byłam sama… usiadłam przed telewizorem z miską płatków w ręce i zaczęłam oglądać jakiś serial… Następnie poszłam się wykąpać… Po wyjściu z pod prysznica i wysuszeniu włosów weszłam na komputer…
*Ania*
- Niall powiedz mi co się dzieje z Zayn’em…
- No wiesz nie mogę powiedzieć…
- Ale ja nie powiem Weronice przyrzekam.. Słowo harcerza, chodź nim nie byłam…
- Z chęciom ale nie… Obowiązuje mnie tajemnica lekarska – chodź lekarzem nie jestem…
Dobrze… Nie będę zmuszać powiedziałam ze śmiechem… 

6 komentarzy: