Rozdział 7
Próbowałam znów dodzwonić się do
Zayn’a ale nie mogłam… Aż mi łza
spłynęła po policzku… Strasznie mi było smutno…
*Ania*
Nie wiedziałam kompletnie jak
pocieszyć przyjaciółkę… Nie wiedziałam sama co się dzieje z Zayn’em… Chłopaki
mi nic nie mówili… Też się martwiłam…
- idę do Niall’a – powiedziałam do
Weroniki
- idź… - odpowiedziała zapłakanym
głosem…
Tak naprawdę poszłam na zakupy… Bo
przecież za dwa dni są Weroniki urodziny… Więc musiałam jej coś kupić… Ale nie
wiedziałam kompletnie co… Gdy nagle zobaczyłam na wystawie te buty co ona
chciała tylko tym razem czarne… Więc od razu pobiegłam do tego sklepu i
poprosiłam te buty… teraz się tylko zastanawiałam jak schować ten prezent aby
pani ciekawska go nie zobaczyła…
*Weronika*
Fajnie za dwa dni moje urodziny, a
Zayn zniknął… Świetnie po prostu… Strasznie mnie to bolało… Poszłam się
wykąpać… Następnie usiadłam przed laptopem… Powchodziłam na różne portale… Ale
najbardziej ciekawiło mnie to czy może Zayn dodał jakiś post na blogu lub
napisał coś na twitterze… Ale oczywiście, że nie… Jakoś znów mi się spać
zachciało… Ale postanowiłam iść do przyjaciółki… Po skończonej rozmowie, która trwała
3 godziny poszłam spać… Bo była w końcu 01:30 …
*Ania*
Obudziłam się wcześnie… Zeszłam na
dół i zrobiłam sobie śniadanie… Włączyłam telewizje i zaczęłam się zastanawiać
co się dzieje z Zayn’em… Dlaczego tak olewa Weronike… Nie miałam żadnego pojęcia…
Jak do tej pory uważałam go za rozsądnego… Ale ja już nie wnikałam… Po chwili
zeszła Weroniki mama… Usiadła koło mnie i rozmawiałyśmy…
*Weronika*
Wstałam dość późno bo gdy się
obudziłam była godzina 16:00. Zayn nie dawał żadnego znaku życia… Więc ja postanowiłam
do niego zadzwonić.. Ale znów była sekretarka… Strasznie mi się zachciało
płakać… Ale jakoś się powstrzymałam… Zeszłam na dół… Nikogo w domu nie było…
Oczywiście zostawiona była karteczka od Ani : „poszłam do Niall’a a twoja mama
znów na zakupach…Trzymaj się :*”. Znów byłam sama… usiadłam przed telewizorem z
miską płatków w ręce i zaczęłam oglądać jakiś serial… Następnie poszłam się
wykąpać… Po wyjściu z pod prysznica i wysuszeniu włosów weszłam na komputer…
*Ania*
- Niall powiedz mi co się dzieje z
Zayn’em…
- No wiesz nie mogę powiedzieć…
- Ale ja nie powiem Weronice
przyrzekam.. Słowo harcerza, chodź nim nie byłam…
- Z chęciom ale nie… Obowiązuje
mnie tajemnica lekarska – chodź lekarzem nie jestem…
Dobrze… Nie będę zmuszać
powiedziałam ze śmiechem…
Faajne <33 :)
OdpowiedzUsuńDzięki <3
UsuńŚwietne opowiadanie<3
OdpowiedzUsuńDzięki <3
Usuńświetne opowiadanie<3
OdpowiedzUsuńciekawe i inne;)
mam nadzieję, że odwdzięczysz się również komentarzem u mnie;D<3
http://free-fallin-one-direction.blogspot.com/ ♥
Dzięki <3
UsuńOczywiście <3